Msza z posługą uzdrowienia i uwolnienia - Świadectwo Justyny

2016-05-08 00:22

DUCH ŚWIĘTY JEST HARMONIĄ”- PAPIEŻ FRANCISZEK w książce „MIŁOŚĆ JEST ŁAGODNA”


 

To robi Duch Święty: otwiera nam serce, abyśmy poznali Jezusa. Działa w nas przez cały dzień, przez całe nasze życie, jak świadek, który mówi nam, gdzie jest Jezus.” ( Homilia w czasie Mszy św. w kaplicy w Domu św. Marty, 6 maja 2013r.)

Czy jesteśmy otwarci na Ducha Świętego? Czy pozwalamy , aby On nas prowadził? (...) Chrześcijanin jest osobą, która w codziennym życiu myśli i postępuje według Boga, osobą, która pozwala, aby jej życie było ożywiane, umacniane przez Ducha Świętego, ażeby było pełne, aby było życiem prawdziwych dzieci.” ( Homilia w czasie Mszy Św., Dzień Evangelium vitae, 16 czerwca 2013 r.)

Odnawiajmy każdego dnia ufność w działanie Ducha Świętego, ufność, że On w nas działa, jest w nas, daje nam gorliwość spostolską, daje nam pokój, daje nam radość. Pozwólmy by nas prowadził, bądźmy ludźmi modlitwy, którzy z odwagą dają świadectwo Ewangelii, stając się w naszym świecie narzędziami jedności i komunii z Bogiem.” ( Audiencja generalna, 22 maja 2013r.) „Nie stawiać oporu Duchowi Świętemu. To Duch czyni nas wolnymi, tą wolnością Jezusa, tą wolnością dzieci Bożych! Nie sprzeciwiać się Duchowi Świętemu- to jest łaska, o którą chciałbym, abyśmy wszyscy Prosili Pana; o posłuszeństwo Duchowi Świętemu, temu Duchowi, który przychodzi do nas i każe nam iść naprzód drogą świętości, tej pięknej świętości Kościoła. O łaskę posłuszeństwa Duchowi Świętemu.” ( Homilia w czasie Mszy św. w kaplicy w Domu św. Marty, 16 kwietnia 2013r.) \

Duch Święty pozornie zdaje się tworzyć nieład w Kościele, ponieważ przynosi różnorodność charyzmatów, darów. Jednakże to wszystko pod Jego działaniem jest wielkim bogactwem, gdyż Duch Święty jest Duchem jedności, która nie oznacza jednolitości, ale doprowadzenie wszystkiego do harmonii. W Kościele harmonię sprawia Duch Święty.” ( Homilia w czasie Mszy św., uroczystośc Zesłania Ducha Świętego, 19 maja 2013 r.)

Świadectwo Justyny:

Kwiecień 2015r – wówczas po raz pierwszy trafiłam na Mszę z modlitwą o uzdrowienie duszy i ciała. Mimo niekorzystnej aury (3-5C, silny, zimny wiatr i co chwilę padający grad) tysiące ludzi na łące o nazwie Święta Przeprośna Górka przy Sanktuarium św.o.Pio (z jego relikwiami) w Siedlcach k. Częstochowy. Tysiące rozmodlonych ludzi wznoszących wysoko ręce by uwielbiać Boga śpiewem, modlitwą, a głównie sercem pełnym miłości i wdzięczności. A jest za co Bogu dziękować! Szczególnie tutaj wielu doświadczyło Miłości Bożej i różnorodnych łask - uzdrowienia fizycznego, duchowego, uwolnienia ze zniewoleń, uzdrowienia relacji międzyludzkich, uleczenia zranień psychicznych, lęków, depresji, poczęcia upragnionego dziecka itp. Osoby obdarowane łaskami dzielą się świadectwem w czasie spotkań, ale i naocznie widać działanie Mocy Bożej w czasie modlitwy. Spoczynki w Duchu Świętym, dar łez, płaczu czy śmiechu, a nawet krzyki opętanych nie są tu rzadkością. Osoba uzdrawiana czasem się trzęsie, czuje ciepło lub chwilowy ból uzdrawianej części ciała. Warto otworzyć się na działanie Ducha Świętego, poddać się Jego woli, a On będzie czynił to co dla nas najlepsze. Zaufać Bogu i uwierzyć- to niezbędne warunki by otrzymać deszcz łask od naszego Miłosiernego Zbawcy.

Jezus objawia swoją Moc i działa szczególnie tam gdzie jest silna wiara i głęboka modlitwa, a tego na spotkaniach z ojcem Danielem nie brak; stąd tyle łask tam doznajemy.

W atmosferze wielkiej radości i miłości można spędzić tu kilka niezapomnianych, pięknych godzin modlitewnych oraz ożywić swoją wiarę i umocnić nadzieję.

Organizacją całego spotkania zajmuje się wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa, założona i prowadzona przez ojca Daniela Galusa. Już patrząc na jej członków posługujących w różny sposób na spotkaniach, widzę, że prowadzi tę wspólnotę sam Duch Święty. Bije od nich ciepło i miłość do bliźniego, są odzwierciedleniem słów: „Owocem zaś Ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Gal 5,22-23). A że „po owocach ich poznacie” jestem spokojna, że to Bóg prowadzi i czuwa nad całym spotkaniem.

Z relacji osób, które ze mną pielgrzymują, a nie mają odwagi napisać świadectwa, miały miejsce takie uzdrowienia jak zanik silnego bólu głowy, kręgosłupa, poczęcie dawno oczekiwanego potomstwa, uzdrowienie macicy, która miałą być usunięta, a teraz nie ma takiej potrzeby ( CHWAŁA PANU!), uwolnienie z nałogu nikotynowego, z przekleństw , ze zranień psychicznych, myśli samobójczych, uwolnienie od zniewolenia i nawrócenia duchowe oraz wiele innych łask.

O ile uzdrowienia fizyczne są widoczne i można dać o nich świadectwo, to jednak większą wartość ma duchowy aspekt przemian jakie zachodzą dzięki Mszom św. z modlitwą uzdrowienia. Każda Eucharystia ma moc uzdrowienia, ale przeżywana głębiej w poczuciu uwielbienia Boga ma szczególną moc. Na takiej Mszy św. Bóg otwiera serca na swoją łaskę i przez uświęcone ręce kapłana przychodzi do nas sam Bóg by działać w nas! Jestem ogromnie wdzięczna ks. Mikołajowi ze Średzkiej Kolegiaty za jego posługę i za przykład pięknego uwielbiania Boga, uczy nas by nie skupiać się nie na sobie, lecz na Panu! Pozwólmy Bogu działać wg Jego woli, nie narzucajmy mu ram i swoich żądań. On wie co jest dla nas najlepsze. Pozwólmy Mu się prowadzić, bo On to zrobi najlepiej. Kiedy doświadczymy Bożej Miłości (gdy ją wreszcie zauważymy), zapragniemy upodobnić się do Jezusa w Jego miłości do bliźniego.

Moje odczucia po pierwszym spotkaniu modlitewnym z o.Danielem to ogromna radość i wdzięczność bo widziałam przemianę bliskiej mi osoby. Później dostrzegłam, że Duch Św działa także w moim sercu. Moja wiara została ożywiona. Trwałym efektem jest pokój serca, wewnętrzna radość, pragnienie Nieba i świętości, chęć obdarowywania innych miłością i spędzania czasu na modlitwie, zwłaszcza uwielbienia, której wcześniej wcale nie umiałam. Już nie martwię się o wszystko jak kiedyś, zawierzam to Bogu i składam w ręce Jezusa mówiąc „Troszcz się Ty Jezu” i ufam, że poprowadzi to najlepiej wg Woli Bożej. Dostrzegłam, że sama z siebie jestem bardzo słaba i grzeszna, ale Bóg może wiele zdziałać jeśli Mu na to pozwolę.

Zdrowieje nasza rodzina - zmieniają się na lepsze relacje między nami, dzięki częstemu uczestnictwu w nabożeństach uzdrowienia i pragnieniu życia tak jak nas uczy Pismo Święte. Duch Święty działa jeśli zapraszamy go do naszych serc. Chciejmy Go często wzywać, On nikomu nie odmówi.

Moim pragnieniem jest by jak najwięcej osób poznało Jego Miłość do każdego człowieka. BÓG KOCHA KAŻDEGO. POZWÓL MU SIĘ KOCHAĆ I UWIERZ W JEGO MIŁOŚĆ !

Justyna Wojciechowska

 

Zapraszamy serdecznie na Msze Św. ku czci Ducha Świętego z modlitwą o uzdrawienie duszy i ciała, gdzie posługę kapłańską pełni ks.Mikolaj Konarski.

 

ŚRODA WLKP- KOLEGIATAPIERWSZY CZWARTEK MIESIĄCA godz.19.30

BOREK WLKP – FARA – TRZECI WTOREK MIESIĄCA godz.18.00

PAWŁOWICE k. Leszna –nie ma stałego terminu ,najczęściej drugi wtorek – godz.19.00

MIESZKÓW – nie ma stałego terminu, JEDNA NIEDZIELA W MIESIĄCU - godz.15.00 (informacje będą zamieszczone na stronie internetowej i plakatach)

 

 

 

 

Świadectwo Agnieszki:

Kochani, na początku mojego świadectwa chcę powiedzieć, iż na przeprośną Górkę jeżdzę od sierpnia ubiegłego roku. W sierpniu byłam sama na spotkaniu, we wrześniu z mężem, a w grudniu na halę jechaliśmy już całą naszą piątką.

Pan Bóg bardzo zmienił nasze życie, dokonał wiele uzdrowień i takich małych, ale i też bardzo dużych. Pierszy raz gdy byłam na spotkaniu, na początku myśłam, że to wszystko co tam się działo było podstawione, lecz przy końcu spotkania usłyszałam głos Pana Jezusa, który mówił że mam się otworzyć na działanie Ducha Św. i nie bać się i tak też się stało. Gdy wróciłam do domu, opowiedziałam wszystko mężowi. Reakcja była taka, że nie wierzył, no bo tego do końca nie idzie opowiedzieć, trzeba pojechać i zobaczyć, uwierzyć jak działa Pan Bóg i na kolejne spotkanie jechaliśmy już razem.

Mąż podczas tego spotkania został uzdrowiony z bólu kolana, które wcześniej bardzo dokuczało. Doktor kierował do ortopedy i na operację kolana. Podczas spotkania Ojciec Daniel wymienił imię Ryszard, a potem, że zostanie uzdrowiona osoba z bolącym prawym kolanem i tak się stało. Po powrocie do domu Rysiowi nie były potrzebne ani tabletki, ani ortopeda, ani nawet operacja.

Do dziś kolano nie boli.

Kolejnym uzdrowieniem, jakie Pan dokonał i o które się bardzo mocno modliliśmy, było orzeczenie nieważności mojego poprzedniego małżeństwa, którego sprawa ciągnęła się już długie 10 lat.

Żyliśmy w związku niesakramentalnym, bez możliości korzystania z sakramentów św., których nam bardzo brakowało, ale i tu Pan Jezus miał swój plan. W tej intencji odmówiłam dwie nowenny pompejańskie i pod koniec odmawiania drugiej Pan Jezus zaczął dawać nam znaki, że sprawa niedługo się zakończy. I tak na spotkaniu 17 stycznia córka Marysia doznała spoczynku w Duchu Św. Byłam zaskoczona, że tak małe dziecko też zostaje dotknięte przez Ducha Św. W środę byliśmy u nas w kościele na nowennie i Mszy Sw. I gdy zbliżała się Komunia Św. Marysia mówi do mnie „Mamo idziemy do Komunii” (wcześniej też tak mówiła) ja jej mówię „Marysia, ale mama nie może iść do Komunii” , a ona odpowiedziała takim spokojnym i łagodnym głosem- dziś jestem pewna, że to Pan Jezus mówił przez usta Marysi- „Mama już możesz”.

Rozpłakałam się, bo bardzo bym chciała przystąpić do Komunii św.

Nazajutrz listonosz przyniósł list z Sądu Duchownego. Był to wyrok sądu stwierdzający nieważność mojego poprzedniego małżeństwa. I wewnętrzny głos rzekł „ Mówiłem Ci przez Marysię, że już możesz mnie przyjmować”. Wtedy bardzo płakaliśmy, ale były to łzy szczęścia, bo długo czekaliśmy na ten moment.

I tak to w Święto Miłosierdzia Bożego powiedzieliśmy sobie sakramentalne TAK.

Było to wielkie przeżycie dla nas, że jednak Pan Bóg wysłuchał nasze prośby i uzdrowił nasze dusze, bo one były bardzo chore, wręcz umierające. Dziękujemy Ci Panie Boże, że wysłuchałeś naszych próśb.

Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko co uczyniłeś dla mnie, dla mojej rodziny a przede wszystkim, że pozwoliłeś nas karmić chlebem życia, którego nam tak bardzo brakowało i to w czasie w którym tak bardzo pragnęliśmy , w czasie w którym nasi chłopcy Kacper i Mateusz mają Cię przyjąć po raz pierwszy do swoich serc.

Wierzymy, że to jest czas, który Ty sam Panie Jezu wybrałeś i przygotowałeś dla nas.

Czas, który będzie czasem wielkich przeżyć dla nas, dla naszej rodziny, dzieci.

Panie Jezu dziękujemy Ci za wszystko, czym nas obdarowałeś. Czasami myślę że zbyt dużo dostaliśmy, ale widocznie to TY zapragnąłeś nas tak obdarzyć, bo Twoje słowa mają moc i potęgę.

Panie Jezu Chwała CI.

Agnieszka Sierszulska.

 

Zapraszamy do pisania świadectw.

 

Wyszukiwanie